Aktualności

Ochrona danych osobowych: Problem mierzenia temperatury pracownikom wciąż nie rozwiązany

Ochrona danych osobowych: Problem mierzenia temperatury pracownikom wciąż nie rozwiązany

Pracodawcy wciąż czekają na jednoznaczne wytyczne w zakresie badania stania zdrowia pracowników przed dopuszczeniem ich do pracy, w szczególności poprzez badanie temperatury. Senacki projekt ustawy umożliwiający pracodawcom żądania od pracowników informacji o stanie zdrowia utknął w Sejmie.

Stanowisko w przedmiocie możliwości badania temperatury pracownikom zajął Urząd Ochrony Danych Osobowych wskazując, że podstawą do przetwarzania takich danych osobowych byłby art. 9 ust. 2 lit. i) RODO, który dopuszcza przetwarzanie tzw. danych wrażliwych gdy jest to niezbędne ze względów związanych z interesem publicznym w dziedzinie zdrowia publicznego, takich jak ochrona przed poważnymi transgranicznymi zagrożeniami zdrowotnymi, na podstawie przepisów prawa unijnego lub krajowego.

Urząd stoi na stanowisku, że na postawie art. 17 specustawy COVID-19, Główny Inspektor Sanitarny (GIS) posiada uprawnienia do wprowadzenia rozwiązań dla pracodawców w tym zakresie, również w postaci decyzji o dokonywaniu pomiaru temperatury w miejscu pracy.

Niestety, do tej pory GIS nie przedstawił dla pracodawców żadnych konkretnych rozwiązań. Do tej pory, GIS opublikował wytyczne dotyczące mierzenia temperatury pracownikom jedynie dla producentów rolnych zatrudniających cudzoziemców przy pracach sezonowych. Ich treść budzi jednak wiele zastrzeżeń.

Zgodnie z wytycznymi, gospodarz ma obowiązek wykonania pomiaru pracowników, najlepiej przed rozpoczęciem pracy, co najmniej 1 raz dziennie. Temperatura powyżej 37¢ C uprawnia do odsunięcia pracownika od świadczenia pracy.

Co ciekawe, wytyczne wymagają od pracownika uzyskania zgody na pomiar temperatury. Opieranie przetwarzania danych o stanie zdrowia pracowników na podstawie ich zgody budzi jednak poważne wątpliwości, ponieważ dobrowolność jej udzielenia w relacji pracodawca - pracownik może być iluzoryczna. Co więcej, zgodnie z Art. 221b Kodeksu pracy, zgoda osoby ubiegającej się o zatrudnienie lub pracownika może stanowić podstawę przetwarzania przez pracodawcę „wrażliwych danych osobowych”, w tym o stanie zdrowia, wyłącznie w przypadku, gdy przekazanie tych danych osobowych następuje z inicjatywy osoby ubiegającej się o zatrudnienie lub pracownika.

Ponadto, wytyczne nie podają, jakie środki ochronne podjąć w przypadku pracowników, którzy skorzystaliby ze swojego prawa do niewyrażenia zgody na badanie, w szczególności czy mogą być oni dopuszczeni do pracy. Wytyczne nie odnoszą się również do mierzenia temperatury polskim pracownikom, którzy również mogą być zatrudnieni w tym samym gospodarstwie.

Stanowczo przeciwko pozyskiwaniu zgody pracowników na pomiar temperatury przez pracodawcę wypowiedział się sam UODO w komunikacie z dnia 5 maja 2020 roku wskazując, że: „podstawą legalizującą przetwarzanie danych dotyczących zdrowia w sektorze zatrudnienia, a zatem w relacji pracodawca-pracownik oraz w relacji z podmiotem publicznym, nie może być art. 9 ust. 2 lit. a) RODO, tj. zgoda osoby, której daje dotyczą”. Do tej pory nie skomentował on jednak treści wytycznych GIS.

Pracodawcy muszą więc czekać na pojawienie się bardziej konkretnych rozwiązań dotyczących pomiaru temperatury pracowników. Do tego czasu należy zachować szczególną ostrożność przy wprowadzaniu rozwiązań dotyczących badania stanu zdrowia pracowników. Jeżeli pracodawca decyduje się na wprowadzenie mierzenia temperatury, mimo braku decyzji GIS, powinien powstrzymać się od uzyskiwania zgody pracowników i poszukiwać podstawy takich działań w art. 9 ust. 2 b i h RODO. Pracownicy powinny otrzymać wyczerpującą informację na temat podejmowanych działań. Warto również zastanowić się nad systemem kontroli, który nie będzie przetwarzał danych o stanie zdrowia pracowników - np. kontrola termometrem bezdotykowym bez zapamiętywania pomiarów.



Anna Szymielewicz

Prawnik

Anna Szymielewicz

Radca prawny, Counsel

Anna Szymielewicz

Kontakt:

ul. Rondo ONZ 1
00-124 Warszawa